czwartek, 3 kwietnia 2014

Basia w Muzeum Narodowym!

W tę sobotę, 5 kwietnia, w Muzeum Narodowym w Warszawie odbędzie się specjalny dzień poświęcony najnowszej części przygód Basi, powstałej w kooperacji z MNW - "Basia i urodziny w muzeum"
Start o 11, w programie rozmaite aktywności plastyczne i zabawy, a o 12 spotkamy się z najmłodszymi - ja i Zosia Stanecka, autorka książki.
Zapraszam!
Więcej informacji tu:
KLIK

środa, 19 marca 2014

Basia i urodziny w muzeum

Dzisiaj jest premierowy dzień nowej części Basi, w której Anielka urządza swoje urodziny w muzeum. Na szczęście totalnej apokalipsy nie ma, obrazy nadal grzecznie wiszą sobie na ścianach. Ale problemem jest to, że nudno jest tak po prostu być księżniczką.. 
Today is the premiere day of the new book on Basia. This time Basia will spend a day in a museum, celebrating birthday of one of her friends. Fortunately no mayhem involved. (All the pictures stay on the walls as they did before.) The only problem is it is so hard and boring to be just a princess. 

Wystąpili:
Starring:
Roelant Savery, Arka Noego / Noah's Ark
Nicolas Largilliere, Portret damy (ta w środku) z małpką (po lewej) i pieskiem (po prawej) / Portrait of a lady (center) with a monkey (left) and a dog (right)
 Ołtarz z jednorożcem / Unicorn Altar
Bitwa pod Orszą / Battle of Orsha
I inne obrazy z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie.
And some other masterpieces to be foun in the National Museum in Warsaw.

 A tu bonus: znajdź 1 różnicę na dwóch obrazkach poniżej:
And a special bonus: find 1 difference between two pictures below:

 Miłej zabawy! Have a good time!

sobota, 1 marca 2014

8+2 i domek w lesie

Ta książka nie pozostawia wątpliwości: Indianie żyją w norweskich lasach. To nie ja to wymyśliłam, tylko Anne-Cath. Vestly. Czasem takie porównania bywają głupie, bo ujmują osobie porównywanej coś z własnej, niepowtarzalnej oryginalności, ale Anne-Cath. Vestly była taką norweską Astrid Lindgren. Dlatego, gdy trafił w moje łapy tekst książki wraz z propozycją zilustrowania jej i wydania u Dwóch Sióstr, nie było co się zastanawiać. Zdarza się taka elektryczność, że w trakcie czytania od razu w głowie pojawia się pomysł na ilustracje. Pierwsza była ta:
/Mona6 i Milly5 gubią się w lesie - wnikliwe oko dopisze sobie wilka do kształtu wystającego u dołu oraz rozpozna motyw sweterka, jodełki czy jak tam zwał/

Pomysł urodził się w pociągu na trasie Konin-Szczecin, a ilustracja powstała kilka dni później.
Na resztę trzeba było już trochę zaczekać, a cała książka ukazała się w zeszłym tygodniu.
Tytuł tak naprawdę jest nieco mylący, bo domek w lesie ma nie 8+2=10, ale 11 mieszkańców, a właściwie 12, jeśli policzymy i psa Rurka. No ale osoba nr 11 jest tak wyjątkowa, że po prostu nie mieści się w klasyfikacji. To Babcia. Taka babciowa babciowata babcia, która jednocześnie łamie rozmaite stereotypy na temat babć. Babcia ma swoje sprawki. Bywa bohaterką i genialnym sportowcem.
Tu babcia pisze tajny list...
...tu niecierpliwie wygląda listonosza, czekając na odpowiedź...
...a tu uprawia zjazdy i skoki narciarskie na górce za domem.

A oto cała rodzina do polubienia:
Kurczak znalazł się tu nie bez przyczyny. 
Naprawdę, polubiłam ich. A że Anne-Cath. napisała kilka części wesołych przypadków niezwykłej rodziny, to kto wie, może byłaby szansa na ciąg dalszy? Bardzo bym się ucieszyła, bo naprawdę bardzo przyjemnie mi się tę książkę ilustrowało. Czerń i biel była wymaganiem edytorskim, ale mnie ta perspektywa ogromnie rozochociła.
A taka jest okładka - kawałek norweskiego swetra czyli zbliżenie na klatę babci (poniżej - projekt wstępny/uboczny)
/tak, ósemka miała się "uśmiechać"/
Anne-Cath. Vestly "8+2 i domek w lesie"
wydały Dwie Siostry, 2014
196 stron - czytadło!!!

czwartek, 6 lutego 2014

ozalidy przyszły!



A wkrótce przyjdzie cała gotowa książka, więc oczywiście nerwy, nerwy, nerwy...
Już niedługo - przygodowa powieść oparta na wspomnieniach prawdziwych przygód Haliny Bujakowskiej, która w latach 1934-1936 wraz z mężem Stanisławem pokonała na motocyklu trasę z Druskiennik do Szanghaju. Może niektórzy z was znają już książkę "Mój chłopiec, motor i ja" - teraz tę historię zbeletryzował i opowiedział dzieciom Łukasz Wierzbicki (klik!), wydaje Poradnia K.

A new book is coming soon. Now I am getting nervous waiting for it. It is going to be an adventure non-fiction novel on the great motorcycle expedition of a young married couple from Druskienniki (now Lithuania) to Shanghai (China). It took place in 1934-1936 and really happened. Search for Halina & Stanisław Bujakowski on the internet to find out more about their incredible adventures.
The book is based on original memories of Halina Bujakowska, now retold by Łukasz Wierzbicki.
More about the book - soon. Stay tuned.







środa, 15 stycznia 2014

2013

...czyli co oklejak naprawdę zrobił.Miesiąc po miesiącu
or what oklejak really did. Month by month.
01 Styczeń
oklejak rysuje "Basię i alergię" oraz "Basię i podróż" - obydwie książki ukażą się w maju. Poza tym robi jeszcze parę innych rzeczy, ale ich już dobrze nie pamięta, więc kupił sobie dziś kalendarz celem zapobieżenia podobnym białym plamom w przysżłości.

02 Luty
oklejak skończył cztery nowe franki - "Basia, Franek i..." - liczenie, jedzenie, pojazdy, ubieranie. Zaczął parę innych rzeczy, ale o tym nizej.

03 Marzec
oklejak ilustruje trzy książeczki - o Barcelonie, Pradze i Warszawie. Posżły tymczasem hibernować niczym pewien Walt. Ponizej - socjeta warszawska wzrusza się Szopenkiem, cudownym dziecięciem; widok Barcelony wykonany z samolotu bez włączania urządzeń elektronicznych; prażanie wypraszają cesarskiego posłańca i fundują sobie tak oto wojnę trzydziestoletnią.

04 Kwiecień
oklejak rysuje mamutka, nie w bigosie, ale w całości i w serii "Czytam sobie" Egmontu i życzyłby sobie, żeby nad wszystkim zawsze mu się tak gładko pracowało
w międzyczasie oklejak rysuje obrazek do Mazurka Dąbrowskiego i kilku wierszyków dla Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego, któremu niniejszym publicznie wyznaje miłość i nie jest to podliz.


05 Maj
"Wiersze dla niegrzecznych dzieci", które oklejak zilustrował i wnętrze graficznie opracował zostaje nominowane do tytułu Najpiękniejszej Książki Roku w dorocznym konkursie PTWK - zaszczyt, radość, wzruszenie itepe.
poza tym basia robi się nowoczesna i trafia na iPad jako aplikacja
06 Czerwiec
oklejak jak co roku robi plakat festiwalu "Pieśń Naszych Korzeni", wykonując przy tym dwieście tysiecy wersji, zamiast poprzestać ekonomicznie na 2-3 do wyboru; jest to rodzaj choroby
Poza doroczny wysyp spotkań autorskich - Konin, Lublin, Gryfino, Bydgoszcz... ho ho! Tour de Pologne! Było bardzo miło i jak zwykle oklejak trochę pozazdrościł dzieciom, że robią takie fantastyczne prace. 
a tu jeszcze się podzielę obrazkiem, który z Zosią Stanecką dostałyśmy od przedszkolaków z Gryfina - stoi u mnie na parapecie do dziś, pozdrowienia!

07 Lipiec
oklejak rysuje "Basię i modę" pośród upałów zanurzając się w listopadowe chłody z książki

Poza tym trwają prace nad "Wielką Księgą" basiową - i znów narysowało się trochę lodowisk, śniegu i takich tam. Gwiazdka w lipcu.


08 Sierpień
oklejak pada na nos, robiąc katalog dla festiwalu Pieśń Naszych Korzeni oraz szykuje książkowe wydanie "Ksiegi Ludensona"
09 Wrzesień
oklejak ilustruje kawałek dziecięcej literatury skandynawskiej, o czym jeszcze napisze

oraz pracuje dla wydawnictw edukacyjnych - nawet figury kujawiaka narysuje, taki jest oszałamiająco wszechstronny (nabycie tejże cechy okupione było przymusowym oglądaniem klipów zespołu Mazowsze itepe - oklejak wyrósłszy na muzyce tradycyjnej w wersji in crudo, wyłączał dźwięk i jedynie kontemplował ciuszki)
A to już nie kujawiak, tylko karnawałowy frreestyle dla Nowej Ery

10 Październik
oklejak wyrusza na papierze do Azji - o rezultatach wkrótce

11 Listopad
oklejak nadal w Azji; w tzw. międzyczasie wykonuje ilustrację do Wysokich Obcasów, do artykułu o empatii (tu fragment)

12 Grudzień
kończy się podróż do Azji. Ciąg dalszy nastąpi.


Pa pa, roku 2013!